Grupa Młodzieżowa przy Parafii Matki Boskiej Zwycięskiej ,Łódź, webmaster Kamila Rudkowska
w portalu
Nasza
Parafia
Kącik
poezji
Księga gości
zagłosuj na
naszą stronę
Pobliskie
parafie
nasz serwis
odwiedziny
polecamy
Grupa Młodzieżowa MBZ przy Parafii Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi
o ewangelizacji
galeria
Witamy serdecznie na naszej stronie ! Szczęść Boże !
NASZA HISTORIA
Historia naszej grupy sięga roku 2005 roku. Wszystko zaczęło się dziać późną jesienią. Ksiądz, który przyszedł do naszej parafii na
jesień, zaczął coś organizować. Na początku były plany by powstał tu oddział KSM, gdyż ów ksiądz, był asystentem KSM
Archidiecezji Łódzkiej. Z biegiem czasu, zaczęły się spotkania naszej grupy. Na początku bywało różnie, ale powoli zaczęliśmy robić
coś konkretnego. Gdy była nas większa grupa, postanowiliśmy , żeby przygotować czuwanie przed Najświętszym Sakramentem w
Wielką Sobotę po Wigilii Paschalnej. Przez kilka spotkań przygotowywaliśmy się do tego wielkiego dnia, aby jak najlepiej wypaść ,
zwłaszcza przed Panem Jezusem , dla którego mieliśmy śpiewać . Z czasem do grupy dołączały nowe osoby co
każdego bardzo cieszyło. Grupą opiekowała się Gosia Paczkowska, która uczyła nas śpiewu i grała nam na gitarze
.Gdy nadszedł dzień czuwania, mieliśmy ostatnią próbę, podczas której stwierdziliśmy, iż albo będzie totalna
porażka albo sukces, jeśli ludzie nie wyjdą z kościoła. Mając świadomość, że będziemy śpiewać Panu Jezusowi,
robiło nam się raźniej na duszy. Program czuwania trwał około godziny i składał się z piosenek i fragmentów z
Pisma Zwiętego , rozpoczynając się modlitwą Jezusa w Ogrójcu a kończąc piosenką " Tobie chór aniołów" . Podczas czuwania była
garstka ludzi , która pozostała z nami do końca , ale to dlatego że była już późna pora , koło 22 a rano większość pewnie szła na
rezurekcję. Podczas czuwania mieliśmy robione zdjęcia , no ale niestety większość nie wyszła a część zagineła , mamy nadzieję że się
znajdą i umieścimy je tutaj . Po tym czuwaniu, jakby nasza grupa zaczęła się rozsypywać, wpierw był weekend majowy, a później czas
zaliczania w szkole. Spotkania niby były, ale nikt na nie przychodził. W sierpniu odszedł ksiądz Andrzej Bednarek, który zajmował się
naszą grupą do innej parafii. Nadszedł wrzesień i nic się nie działo. Ale z biegiem dni , pewna osoba zaczęła się tym interesować by na
nowo coś stworzyć. Rozmawiając z księdzem, który właśnie przyszedł do naszej parafii doszła do wniosku , że trzeba wszystkich
zebrać , którzy chcą dalej coś robić w tej grupie. Było ciężko zebrać osoby, ale jakoś w końcu się udało w pewną niedzielę. Zaczęły się
spotkania , wpierw na których nic konkretnego się działo . Ksiądz , który zajmował się naszą grupą, ściągnął nowe osoby , większość
to starsi ministranci i lektorzy , którzy do nas dołączyli. Hmm właściwie to chyba nasza grupa dołączyła do nich. Bo i tak większość
wcześniej to właśnie lektorzy. 16 października w Dzień Papieski, przygotowaliśmy wspólny różaniec związany z Ojcem Zwiętym.
Było nas na prawdę wtedy wiele. W grupie naszej podjęta została decyzja, kto ma być w zarządzie by jakoś to funkcjonowało.
Najpierw prezesem została Gosia Paczkowska a wice prezesem Adam Wiederski. Gosia z powodów osobistych musiała zrezygnować
z tej funkcji i został nim Paweł Zapisek, który w krótkim czasie zrezygnował z funkcji z powodu iż w zarządzie mogą być osoby do 30
roku życia w KSM. Następnie tę funkcję objęła Kamila Rudkowska, która cały czas wypełnia swoje obowiązki.W między czasie
zaczęły się konkretne spotkania formacyjne związane z KSM, bo nadal chcieliśmy by powstał tu oddział tego stowarzyszenia. Każde
spotkanie coś wnosiło do naszego życia. Spotkania najczęściej prowadziła Kamila pod czujnym okiem księdza asystenta. 4 grudnia
2006 zagościł do nas prezes KSM Archidiecezji Łódzkiej i opowiadał nam o prawdziwym KSM, wszystkim bardzo się to
i większość z nas zapalił się płomień by naprawdę
stworzyć tu oddział KSM.Ostatnio
przygotowywaliśmy nasze spotkanie opłatkowe, które
było połączone z Scholą Dziecięcą i Służby Liturgicznej
Ołtarza. Na tym spotkaniu było nas wielu , schola
śpiewała kolędy , czas był spędzony naprawdę miło.
Odwiedził nas nawet ksiądz, który był opiekunem LSO
w naszej parafii, z czego bardzo się cieszyliśmy.
Dłużmy czas w naszej grupie jest bardzo mało
dziewczyn , więc bardzo liczymy na to, że będzie nas
więcej. Poszukujemy gitarzysty by dalej chwalić Pana
pieśniami , ale o to jest bardzo ciężko. Byliśmy
dłuższy czasa sympatykami KSM, mieliśmy stworzyć
oddział KSM ale się nie udało , widocznie Pan Bóg chciał
inaczej .
Obecnie spotykamy się w poniedziałki na spotkaniach
róznego rodzaju.